Dobrze, że jestem.

Opowiem Wam dowcip z dość bolesnym morałem.
” Przychodzi pacjent do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, boli mnie dupa.
na to lekarz do niego…
- Proszę niech Pan siada.”
rozumiesz? Jeden głupi dowcip,a wszystko jest już jasne. Oto powód wszelkich problemów w komunikacji międzyludzkiej, w relacjach, ze samym sobą. SŁYSZYMY, ALE NIE SŁUCHAMY. Nie słuchamy naszych bliskich, nie słuchamy samych siebie. Rodzice nie słuchają dzieci, a wtedy ich nie znają. Żony nie słuchają mężów i pojawia się oddalenie, zdrada. Mężowie nie słuchają żon i rodzi się monotonia, poszukiwanie zrozumienia u innych. Szef nie słucha pracowników, przez co traci na efektywności i zyskach. Nie słucham mojej przyjaciółki, więc rozmowa sprowadza się do żenującego tematu obecnej diety i wyprzedaży w Reserved, bo przeoczyłam temat jej trudności emocjonalnych, tak będzie łatwiej. Nie słucham siebie, nie wiem czego potrzebuję. Organizm na mnie krzyczy, ja zatykam uszy i znów włączam lekki serial żeby zagłuszyć ten cichy głos, który mówi, że błądzę.
Zacznij aktywnie słuchać. Nie oceniaj, nie komentuj, powstrzymaj lawinę krytyki i potok idealnych (w Twoim mniemaniu) rozwiązań sprawy. Wykaż empatię i zrozum. Daj wsparcie. Wejdź w rozmowę na 100%, skup się, bądź uważny tu i teraz. Zamknij na chwilę szufladę z tysiącem innych myśli (co zrobię na obiad, kiedy przyjedzie kurier z nowymi butami, którego raportu jeszcze nie oddałam szefowi i czy Kaśka zarezerwowała stolik w restauracji. Zostaw to!) i oddaj całą uwagę osobie, która ufa Ci na tyle, żeby opowiedzieć o czymś, co jest dla niej ważne, co jest problemem i w związku z czym szuka Twojej rady, pomocy albo po prostu chce o tym opowiedzieć komuś, kto potrafi słuchać. Patrz na mowę ciała, mimikę twarzy – wiele zrozumiesz. Naucz się nie lekceważyć, zobacz, że inni też mają problemy. Wychyl się poza swoją osobistą tragedię typu brak kasy na wakacje w Turcji. W życiu bywa gorzej, mówię Ci. Otwarty umysł to cecha wielkich ludzi.
Nie rozglądaj się na boki, nie patrz co chwila na zegarek, tak jakbyś chciał powiedzieć „kończ człowieku, nie mam czasu na Ciebie i Twoje nieważne problemy” (egoisto!) Naprawdę nie masz czasu? Nie masz pięciu minut dla bliskiej osoby? Więc jak kulturalny człowiek wykaż się asertywnością i powiedz że w tej chwili nie możesz rozmawiać, ale z chęcią zrobisz to za godzinę lub wieczorem przy cynamonowej kawie. Dotrzymaj tego słowa.
Do napisania tych kilku (moim zdaniem ważnych) zdań apelu o umiejętność aktywnego słuchania nakłoniła mnie wieść o tragedii, jaka wydarzyła się przed kilkoma dniami. 14-letni chłopiec powiesił się przy pomocy sznurówek. Zostawił mamie list. Nie udźwignął presji ze strony bezmyślnych, niewrażliwych na krzywdę kolegów, którzy nazywali go pedziem, bo nosił rurki. Przy okazji takiej tragedii zazwyczaj szukamy winnych. To bez sensu, aczkolwiek złapała mnie myśl, że chwila refleksji nad tym do czego mogą doprowadzić kpiny i wyzwiska  może dać każdemu z nas bardzo wartościowy feedback.
Gdybyśmy tylko siebie nawzajem słuchali. Gdyby rodzice tych nastolatków mieli z nimi dobry kontakt i reagowali na choćby nikłe przejawy agresji..gdyby widzieli ich kompleksy, brak poczucia własnej wartości, smutny wzrok, który sygnalizuje że może teraz powinieneś zostawić pracę, swoje ważności w imię rozmowy.. gdyby czytali między słowami i pytali o coś więcej niż tylko lakoniczne „jak tam w szkole”.. może zauważyliby to, że w głębi serca tego dziecka jest strach, być może żal, brak akceptacji siebie samego, co łatwo przykryć nienawiścią i wyładowywaniem się na innych, „słabszych” jednostkach.. i wreszcie gdyby budowali w swoich dzieciach od pierwszego dnia życia poczucie zdrowej pewności siebie budowanej na szczęściu i ważnych wartościach, wrażliwości na cierpienie drugiego człowieka, akceptację dla kogoś, kto jest innego koloru skóry, innej religii, albo nosi czerwone rurki bo w takich czuje się sobą.
Gdyby nauczyciele otworzyli oczy i serca na ból emocjonalny, jaki przeżywają dręczone dzieci i przestali udawać, że wszystko jest ok. Gdyby słuchali i reagowali na krzywdę. Gdyby patrzyli nieco dalej niż na czubek własnego nosa i gdyby bardziej od opinii o nich samych czy o szkole liczyło się zdrowie tych Bogu ducha winnych dzieci. Czy to takie trudne? Czy rzeczywiście 14-letni Dominik nie zasługiwał na godność i szacunek?
Kilka lat temu sama przeszłam przez takie piekło, dlatego że wyznaję inną niż 90% Polaków religię. Okazało się, że nie ma tolerancji i kultury. Okazało się, że jestem nikim dlatego, że nie wierzę w to, co oni, choć ich wiara to temat płytki niczym miejska kałuża po letnim deszczu. Nie wiem skąd wzięłam w sobie siłę żeby mierzyć się z tym problemem, ale udało się.
Dobrze, że jestem.
W wielu filozofiach mówi się o karmie czy też prawie przyciągania. Nie we wszystkie elementy tej filozofii wierzę, ale pewnym jest dla mnie to, że każdy jest w pewien sposób odpowiedzialny zarówno za własne cierpienie i jak i za własne szczęście. Ta odpowiedzialność wynika z prawa przyczyny i skutku. Zachowując się w określony sposób tworzysz obraz siebie, na jaki otoczenie i cały wszechświat będzie odpowiednio reagował. Mocno wierzę w to, że dobro, które staram się dawać z siebie każdego dnia, lada dzień wróci do mnie ze zdwojoną siłą.
Tego życzę również Tobie.
2 comments on “Dobrze, że jestem.
  1. Powszedniość znieczula. Zwyczajność usypia. Z narkozy codzienności obudzić nas mogą tylko głębokie i piękne, różnorakie w natężeniu swym i sile gdy przechodzą przez pryzmat barw życia, dzięki czemu inspirujące – relacje; te piękne związki i rozwiązki ludzkie. Poezja jest zawarta w Nauce. Skoro Wszechświat jest odpowiedzią to jak brzmi pytanie? Każda akcja rodzi reakcję; podstawa dynamiki, relacji także. Dobrze, bardzo dobrze, że Jesteś. Wystarczy Być! Dobro i Piękno jest w Tobie! ‚Carum est, quod rarum est’.

  2. Pani Kamilo
    Od kiedy zaprosiła mnie Pani chętnie czytam Pani bloga.Teksty są o tym co naprawdę w życiu ważne i przynajmniej przez chwilę powodują zadumę nad sobą itd.. Nie komentuję może wszystkich ale mogę powiedziec tyle że powinna Pani pisać nadal.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>