Work-life-balance czyli o pędzie życia i równowadze

mm

Dawno mnie tu nie było.

Zastanowiłam się jak to się dzieje w tym dziwnym świecie, że człowiek nie ma czasu na nic. Ani usiąść, ani napisać, ani pomyśleć o sobie, swoich potrzebach. Bo ten człowiek pracuje w godzinach od do, a tak naprawdę to ciągle jest w pracy, bo telefon służbowy dzwoni niezależnie od godziny, bo meile, bo myśli- czy chcesz czy nie chcesz – krążą wokół tej pracy i nie dają odpocząć, nie dają odetchnąć, popatrzeć na drzewo, kwiatka, który jeszcze tydzień temu był małym pączkiem, a już zakwitł, tylko że nie masz czasu stanąć i popatrzeć jaki on jest piękny, bo biegniesz. Biegniesz do pracy, bo wszyscy czekają, biegasz w pracy, od pokoju do pokoju, od biurka do biurka, i klikasz i pozdrawiasz wszystkich.

A życie mija.

Potem biegniesz do domu, w pośpiechu nastawiasz zupę, w międzyczasie gdzieś dzwonisz, załatwiasz, jesz tą zupę, niedogotowaną, parzysz język, ale musisz szybko bo trzeba już wyjść, zaraz tramwaj odjedzie i znowu się spóźnisz, a przecież to tak nie elegancko.  Robisz co trzeba, pracujesz, potem biegniesz na siłownię lub też fitness, w zależności od upodobania, no ale przecież o ciało trzeba dbać, w zdrowym ciele zdrowy duch i te sprawy, lato idzie, jak tu się z sadłem pokazać na plaży, więc ćwiczysz i dyszysz i jesz tego kurczaka żeby rosły mięśnie, a raczej może sałatkę czy coś fit, żeby efekt był.

Aż w końcu przychodzisz do domu, siadasz na kanapie, albo też stajesz przed lustrem i tak myślisz sobie, co Ty masz z tego biegu, jaki sens i po co.

I tak to właśnie jest. Myślę, że wielu, wielu z Was, zna to o czym piszę wyżej. Biegniemy, bo tego wymaga system, bo zielone światło, bo tramwaj odjeżdża. W pracy jesteśmy ciągle, bo już sami nie potrafimy się od niej odłączyć, bo przecież trzeba odebrać jak telefon dzwoni.

Zachowanie równowagi między życiem prywatnym a pracą jest bardzo trudne, czasem nawet niemożliwe, jeśli pracujemy w otoczeniu, gdzie wszyscy wymagają od nas dyspozycyjności, bycia w kontakcie. Pięknie mówi się o równowadze, harmonii, jednak coraz trudniej o nią w prawdziwym życiu.

Co zrobić, żeby dać sobie odpocząć?

- wyłącz telefon służbowy po wyjściu z pracy/ poproś współpracowników, żeby kontaktowali się z Tobą w godzinach pracy, ponieważ później jesteś zajęty swoimi sprawami

- nie przyzwyczajaj wszystkich dookoła, że jesteś dostępny 24h/dobę. Przestań siedzieć na służbowej poczcie po godzinach i nie sprawdzaj non stop telefonu czy przypadkiem nikt nie dzwonił

- każdego dnia znajdź chociaż 15 minut na odpoczynek – myślenie o niczym – najlepiej na świeżym powietrzu

- pracuj tylko tyle ile musisz – nie zostawaj po godzinach, jeśli nie skończyłeś swojej pracy, do jutra nie ucieknie

- nie bierz pracy do domu, w domu jest dom, a w pracy jest praca

- nie rozmawiaj w domu o pracy – słuchaj swojej rodziny, angażuj się w ich sprawy, skup na tym na 100%

 

Może to proste, a może nie. Ale na pewno ważne, bo życie mija.

Macie swoje pomysły jak zachować Work-life-balance? Dajcie znać w komentarzach!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>